Szturm seriali w stylu retroNaszeMiasto.pl - 19 Gru 2008Mikołaja i solidna spluwa za pasem. Jego perypetie z psychoanalitykiem, policją i kolegami gangsterami w serialu "Rodzina Soprano" oglądało średnio osiem ...
Silva rerum ZiemkiewiczaRzeczpospolita - 23 Gru 2008Jak wiadomo, nawet gdy łapiemy faceta z dymiącą spluwą w ręku i doskonale wszystko o nim wiemy, traktujemy go tak, jakby był niewinny, dopóki na sali ...
Charles DarwinPolskie Radio - 1 Sty 2009I bez względu na to, czy jest się gorącym orędownikiem idei ewolucji, czy też spluwa się pod siebie na sam dźwięk nazwiska Darwin, rok 1959 trzeba uznać za ...
Co się wydarzy w nadchodzącym roku?Gazeta.pl - 5 Sty 2009Spluwa i depresja" (tytuł roboczy). Z nieoficjalnych doniesień wynika, że w filmie do samobójstwa skłoni szpiega M "narzekając, że Bond ciągle biadoli". ...
Mord i seks w Central CityNaszeMiasto.pl - 7 Sty 2009... których orężem były seks i wyrafinowana psychologia, bohaterki naszego kryminału stawiają na cios i wirtuozerię w posługiwaniu się spluwą. ...
2pac - Hit'em Up
UWAGA!!!!!!!!!! W razie problemów z wyświetleniem napisów kliknij na strzałkę w prawym dolnym rogu odtwarzacza, i wybierz język POLSKI. POZDRO CZARNUCHY :)
Pędzimy przez Polską dzicz
Wertepy chaszcze błota
Patrz w tył tam nie ma nic
Żałoba i sromota
Patrz w przód tam raz po raz
Cel mgłą niebieską kusi
Tam chce być każdy z nas
Kto nie chce chcieć - ten musi!
W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie
W Czerwonym Autobusie mija czas!
Tu stoi młody Żyd
Nos zdradza Żyd czy nie Żyd
I jakby mu było wstyd
Że mimo wszystko przeżył
A baba z koszem jaj
Już szepce do człowieka
- Wie o tym cały kraj
Że Żydzi to bezpieka!
Więc na co jeszcze czekasz!
Więc na co jeszcze czekasz!
Więc na co jeszcze czekasz! W mordę daj!
Inteligentna twarz
Co słucha zamiast mówić
Tors otulony w płaszcz
Szyty na miarę spluwy
A kierowniczy układ
Czerwony wiodąc wóz
Bezgłowa dzierży kukła -
Generalissimus!
Dziełem tych dwóch marszruta!
Dziełem tych dwóch marszruta!
Dziełem tych dwóch marszruta! - Luz i mus!
Za robotnikiem ksiądz
Za księdzem kosynierzy
I ktoś się modli klnąc
Ktoś bluźni ale wierzy
Proletariacki herszt
Kapować coś zaczyna
Więc prosty robi gest
I rękę w łokciu zgina!
Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina!
Nie ruszy go lawina! Mocny jest!
A z tyłu stary dziad
W objęcia wziął prawiczkę
Złośliwy czyha czart
W nadziei na duszyczkę
Upiorów małych rząd
Zwieszony u poręczy
W żyły nam sączy trąd
Zatruje! I udręczy!
Za oknem Polska w tęczy!
Za oknem Polska w tęczy!
Za oknem Polska w tęczy! Jedźmy stąd!
amatorski spot reklamowy fikcyjnej firmy sprzedającej muzykę w formacie mp3
reż. i prod. Chmielu, pomysł, scenariusz, jedne z ról: S. Pałubicki, Ł. Sumiło. Podziękowania dla Chmiela za reżyserię i produkcję, M. Suwały i M. Konkela za gościnne role, Natalii i Pauliny za gościnną rolę i umilenie filmowania, Soczevy za wypożyczenie spluwy i Włodka za kominiarę oraz Pokahontaz, Donia i Scotta Storcha za nieświadome użyczenie nam dobrej ścieżki dźwiękowej ;)
Nasz nowy film, a mianowicie mini serial- następne odcinki albo sie robią, albo się kręcą, albo piszą sie do nich scenariusze. Serial jest kontynuacją poprzedniego filmu o Alvarezie. Polecam serdecznie.
Kawałek pochodzący z płyty Muzyka Klasyczna
No fajnie tylko się nie śmiej bo to jest wiesz
To jest full opcja mika elo
Zastanawiać się to rozkminiać
Sztuka to świnia, muka to kiła
Przyglądać się to obcinać
Spać to kimać, wąchać to kirać
Chodzić - poginać, lipa to przypał
Atmosfera to klima
Jaźwa to morda, wóda to gouda
Lufa to bomba, suka to zołza
Jointów sztuka to torba
Laska to szmula albo spoko niunia
Trawka czasem zamula
A jeśli czaisz to kumasz
Jak palisz skuna to możesz mówić jaram gibony
Może wiesz co to pula, albo czym są bidony
Dobrze wiesz czym jest fura jeśli siadasz za kółkiem
Dziwka, szlauch, szmata wiesz tak powiesz o kurwie
Gówno to kaka, stary to tata
Jarasz to bakasz, koka to posyp albo nosy lub katar
Pióra to włosy, mówisz styka to mówisz dosyć
Hajs to flota, bym był zapomniał kokosy koka
Wiesz marker to flama, żarcie to szama
Plota to fama, bilety zawsze sprawsza ci kanar
Klamka to spluwa, mówisz dzięki mówisz dziękówa
Trawa to siuwaks, możesz mówić kiepy o szlugach
Ref.:
Gadam tym slangiem tak jak gadał Big L
Dobrze wiesz, że ten kawałek mógł by być skitem
Mam tyle energii, że w szoku jesteś, joł
Witka to nara, dilpaks - samara
Kieszeń - kiermana, zapalniczka - zapalaj
Bogaty leser to banan, lopa to fifka
Chować to kitrać, słowa - nawijka
Browar to piana, gdy go pijesz to łykasz bryka
Głowa to bania, wiesz że braun znaczy helukes
Zgoda to sztama, gdy ci dupa robi gałę - ssie fiuta
Impra to balet, sikor - zegarek, kopsasz to dajesz
Chcesz na gwizdku poszaleć to mówisz obstaw pojare
Ref.
W tym kawałku objawia się to, że jestem chłopakiem z osiedla
I podobno mówię, nie rapuję ja mówię
Wiesz i tu nie ma drugiej części, a może jest?
Możesz wiesz co to pula albo czym tą
Zesrałem się
Laska to szmula jeszcze raz do chuja
Teraz sprawdź bo nie sprostasz temu co się nadążyło
Dużo rymów, yo (co za gówno)
Możesz mówić kiepy o ślubach, o szlubach
Zajebiście stary, nic
Jest za, jest fajnie
(A kurwa nie włączyłem ci tego, dobra cze jedź już bomba)
A nie, nie, nie, nie, nie
Idę i myślę i nie wiem co myśleć
Myśli jak uderzenia bata...
Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks, gasi dumę
Że jestem człowiekiem - obdarzonym rozumem
Zwierzęciem, ni mniej ni więcej, ale
Nie wyzbyłem sie instynktów, wołam krwi na cały głos
Musi zabić ktoś by żyć mógł ktoś - to jest moje motto
W tym całym szaleństwie chodzi tylko o to
By zniszczyć swego brata własną głupotą
Brat nie ma już miłości dla mnie...
To co słyszę wciąż w telewizji, radiu
Już nie dociera do mnie wcale
Znowu brat zabił brata i zabija dalej
Znowu brat zgwałcił siostrę i dalej mu mało
Znowu brat zrobił napad i wszystko sie zjebało
Powiedz mi dlaczego media
Podają wciąż nowe przestępstwa?
Powiedz mi dlaczego tak trudno
Patrzeć dalej niż na własne podwórko?
Więcej szmalu, w gonitwie po szmal
Człowiek nie patrzy że zdeptał mnie dzisiaj
Brat nie ma już miłości dla mnie
Hej Joe dokąd pędzisz z tą spluwa w dłoni?
Czyżbyś widział to samo co oni?
Jeden problem załatwię
Zrywam sie do ciepłych krajów, znasz mnie
Jestem nieśmiertelny (jak każdy) i nic mi sie nie stanie
Widzę wszystko i wszystko boli
Może czasem lepiej zamknąć oczy
Lecz to ran nie zagoi
Bracia napierd... się z drugim
Bo lubią inne gówno, słuchaj no
Tak myśle że palne se chyba w łeb (tak sie stanie)
Bo nie ma już miłości dla mnie
Brat nie ma już miłości dla mnie...
Fokus - 100 Wersów
dla tych co wiedzą, co mają wiedzieć
f.o.k. 1-9-9-7 - 2000
definitywnie jestem smokiem
zostałem rażony dumą
tak jak gumą "Center Schock'iem"
sprawdź to, bo to nie przejdzie bokiem
bo na bok rzucam okiem
krok za krokiem zdobywam szczyty
składam materiał na płyty
rok za rokiem jestem coraz bardziej z tym obyty
i w rymy obryty
podczas gdy ty jesteś skryty
jak pies zbity z tropu
tak jak basen jest odkryty
ja jestem otwarty dla hip-hop'u
dzień dobry
w chodzę do elity już po skoku
w '96 roku na widoku
hip-hop jak kolorowa widokówka zza granicy
robi się na dzielnicy
po okolicy
łepki takie jak snują się jak lunatycy
idealiści i niepoprawni romantycy
słuchając o miecznicy ceremonii
i dają, mają, ostatecznie to coś
co kachają i z czym się utożsamiają
mają deck, wydają na sprzęt i naciskają "rec"
track zapełnia się w niespełna rok
na Bogucicach wykluwa się Smok
i, wypluwa słowa jak spluwa maszynowa
srawdź to, połowa '97
nowa rewelacyjna forma tekstowa z WWA
po półtora roku miasto KC odpowiada
przedtem czeka, na laurach siada
słychać w wywiadach że gada, nadchodzi era gada
F.o.k.u.s.m.o.k. skrzydła rozkłada jak karty
rymy tu to sporty extremalne jak gokarty
wierzę w siebie nie liczę na farty
robię hip-hop bo jestem uparty
bo jest tego warty
bo daje mi tyle ile daję mu ja
jest jak kobieta idealna
trwa czy nie do końca
kocha i pozwala odbić się z dna do słońca
ba, czuję się jak Ra
kiedy ta muzyka adoruje mnie z głośnika
połamię ręce temu który palce mi w to wtyka
w oczach krytyka spaczony obraz tyka fanatyka
w sercach przyjaciół czeka jeszcze luka na człowieka
oto moja przystań
i mówi "przestań bo życie ci przez dłonie przecieka"
to rzeka, żyj tak jak gdyby delta była niedaleka
brzegiem będzie ci kraina miodu i mleka
pamiętaj czas każdego biegnie do przodu nie zwleka
EKG i lekarze pokazali że F.o.k. (obecny)
nie jest nieśmiertelny, dolega
życie z mieczem Damoklesa to padaka z deka
nie uważasz? spróbuj
życie jest niezdrowe a sufity zawsze są gotowe
żeby spaść na głowę
przysłowiowe kruki kraczą
chłopaki track tracki znaczą
powiedz wszystkim że wszyscy zobaczą
i udowodnij to, tak jak mistrz Fo
że jesteś niepowtarzalny
tak jak każdy bo
świadome bycie unikatem to rządzenie światem
posługuj się tym atutem jak granatem
i rządź, a nie bądź rządzony
wydobądź pokłady uczucia dla każdej świata strony
uwolniony jak pocisk samonaprowadzający
zlokalizowałem cel na celujący
motyw wiodący to h-i-p-h-o-p
fenomenalne powierzchnie tnące z GOP
przecinają rymy tak jak dziewiętnasty Europę
proza każdego dnia to moja Kaliope
i modus operandi
fokus to smok z kłalajalandii
a nie Krokodyl Dundee
avanti, realia wchodzą na majqa
mają tu pierwszeństwo
tak jak miała Łajka
w kosmosie
uczucie braci do brata
nie traci ciepła jak herbata w termosie
do czasu a czasem do granicy dzielnicy
wspolna ściema i ściemnieni zawodnicy
brzmienie podziemia i dźwięki ulicy
nabierają stężenia dzięki pracy mózgownicy
w tejże skarbnicy tak jak na smoka przystało
zbieram na dnie groty klejnoty jakich mało
to dało kolekcję
w składaniu rymów sekcję
osiągnąłem perfekcję
dlatego daję lekcję
wywołuję sensację
tak jak wirus infekcję
kontroluj akcje jeśli masz jakieś obiekcje
przeszedłem przez klasyfikację
tak jak przez mutację
oznaczam rywalizację z łóżka bitu nację
tajniki techniki czyli ataki na głośniki
triki i inne nawyki mistrza Fo z Paktofoniki
to fortyfikacje chroniące KC nację
rymy dodaję do siebie tak jak dodatnie wibracje
składam je we frakcje, gdy ty mi składasz gratulacje
znam sytuację, znam bloki i na blokach wegetację
mam dewiację, to uniwersalne wersalizacje
bez względu na lokalizację reprezentuje reprezentację
gdy zajmuję posterunek
eksploduję jak ładunek
ukazuję ci kierunek
kreuję wizerunek sceny hc miasta Katowice
przyjedź, sprawdź z bliska
blokowiska, a nie ulice
zajrzyj na Bogucice
na osiedlu Foku.s.m.o.k.
pośród stóp i werbli styków
kładzie na podkładzie
fundamenty swego łuku triumfalnego
nieuku naucz się od najlepszego
tego wszystkiego czego dotyczy rymowanie
rzucam wyzwanie i odpowiadam za nie
nastał czas na przetasowanie na scenie
a nie wodolanie
mam poprostu własne zdanie
to proste jak jebanie
nie? no te... KCE... na zawsze...
Poza Prawem
Byli biedni ale chcieli
By świat leżał u ich stóp
Prawo mieli sobie za nic
Chcieli radość życia czuć
Wychowani na ulicy
Rozpoczęli swoją grę
Ona piękna, on zuchwały
Powiedzieli kiedyś - nie!
Lufy nigdy już nie stygły
Już nie mogli się zatrzymać
Banki drżały na ich widok
Krew spływała po chodnikach
Gdy strażnicy na kolanach
A syreny za plecami
Opróżniali wielkie sejfy
I ruszali w drogę dalej
Poza prawem, poza prawem
Na zawsze i do końca
Poza prawem, poza prawem
Jechali w stronę słońca
Poza prawem, poza prawem
Wprost w objęcia śmierci
Poza prawem chcieli umrzeć
Młodzi, wolni, piękni
Psy tropiły ich lecz oni
Nie wiedzieli dokąd gnać
Na siedzenie zawsze spluwa
A przed nimi nowy bank
Żyli ciągle na krawędzi
Mocno przyciskali gaz
Wymykali się obławie
Uciekali cały czas
Gliny ich nienawidziły
A biedacy pokochali
Każdy z nich chciał tak jak oni
Być okrutny i odważny
Zmienić dolę swą przeklętą
Trochę zemsty, trochę krwi
Worek z forsą mieć pod głową
Wtedy ma się piękne sny
Poza prawem, poza prawem
Na zawsze i do końca
Poza prawem, poza prawem
Jechali w stronę słońca
Poza prawem, poza prawem
Wprost w objęcia śmierci
Poza prawem chcieli umrzeć
Młodzi, wolni, piękni
Dnia pewnego w słońca skwarze
Skończył się ich krwawy szlak
Koniec drogi - dalej przepaść
Z trupią czaszką stary znak
Jeszcze jeden pocałunek
Jeszcze raz wyznana miłość
Potem ich ostatnia droga
W dół urwiska po śmierć czystą
Lepsze piekło niż niewola
Lepszy ogień jest niż kat
Uśmiechając się żegnali
Ten niesprawiedliwy świat
A sto syren policyjnych
Wyło w górze gdy spadali
I miliony łez pociekło
Gdy lecieli do otchłani
Poza prawem, poza prawem
Na zawsze i do końca
Poza prawem, poza prawem
Jechali w stronę słońca
Poza prawem, poza prawem
Wprost w objęcia śmierci
Poza prawem chcieli umrzeć
Młodzi, wolni, piękni
Ostrzelany autobusKurier Szczecinski - 15 Gru 2008Nie ma jednak pewności, czy była to broń palna i jakiego rodzaju. To będzie w najbliższym czasie wyjaśniane. - Mieliśmy dużo szczęścia, szyby to wydatek ...
Pijani kierowcy idą też do więzieniaNowości - 16 Gru 2008Na przykład nóż czy broń palna, dlatego zabieranie aut prowadzącym je po pijanemu jest niezgodne z prawem. Cały czas jednak obowiązują przepisy, ...